Będzie kolejna ocena oddziaływania na środowisko odkrywki Tomisławice

Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska (GDOŚ) w Warszawie odrzucił 14 listopada br. zażalenie PAK Kopalni Węgla Brunatnego „Konin” na postanowienie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Poznaniu, który nałożył na inwestora obowiązek przygotowania raportu środowiskowego dla rozbudowy infrastruktury działającej od 2008 r. odkrywki węgla brunatnego Tomisławice w woj. wielkopolskim. Dzięki temu przeprowadzona zostanie kolejna ocena oddziaływania odkrywki na środowisko, obejmująca m.in. konsultacje społeczne.

Swoją decyzją GDOŚ przyznaje, że działalność zakładu górniczego Tomisławice, m.in. zrzut ścieków kopalnianych do rzek Pichny i pośrednio Noteci oraz jeziora Gopło, jak również oddziaływanie wspólnego leja depresji odkrywek Tomisławice i Lubstów na dolinę Noteci, znacząco negatywnie oddziałuje na środowisko. W trakcie postępowania wyszło na jaw, że sama eksploatacja węgla brunatnego jest od lat prowadzona w sposób niezgodny z Raportem Środowiskowym z 2007 r.

To kolejny dowód na to, że wydobycie węgla brunatnego metodą odkrywkową to katastrofa dla środowiska i społeczności lokalnych. Podobnego zdania jest Komisja Europejska, która w czerwcu br. wezwała Polskę do usunięcia naruszenia prawa unijnego i zmiany obecnej decyzji środowiskowej dla odkrywki Tomisławice. Komisja stwierdziła m.in., że model hydrogeologiczny użyty przed laty do modelowania wpływu odwadniania złoża na wody powierzchniowe i podziemne był nieprawidłowy, a lej depresji odkrywki okazał się znacząco zaniżony. Czy podobnych naruszeń w raporcie oddziaływania  odkrywki Złoczew na środowisko powinni obawiać się tutejsi mieszkańcy?